Jestem z polimerowej gliny — trochę biżuteria, trochę mała rzeźba. Zostańmy takie, jak w dniu, kiedy się poznałyśmy:
Odrobinę wody zniosę. Prysznic, deszcz, chwila w morzu nic mi nie zrobią. Ale nie zamierzam osiedlać się w basenie ani stać pod prysznicem cały dzień.
Perfumy i kremy nakładaj, zanim mnie założysz. Chemia i ja nie zawsze się dogadujemy.
Słońce lubię tak samo jak Ty. Tylko nie zostawiaj mnie na rozgrzanej desce rozdzielczej w aucie. Ekstremalny upał to nie moja bajka.
Czyść mnie suchą, miękką szmatką. Wystarczy.
Przechowuj osobno od innej biżuterii. Nie lubię się drapać.
I najważniejsze: noś mnie często, odważnie i zupełnie po swojemu. 🖤